5 sposobów na gąbeczkę do makijażu

grudnia 13, 2016


Założę się, że wiele z was używa gąbki do makijażu . Czasami wydaje wam się, że coś źle robicie, bo dopiero zaczynacie przygodę z gąbeczkami... Poznajcie więc kilka ważnych zasad .

1. Należy jej używać około 3 miesięcy . Dlaczego ? Moczymy ją i suszymy, używamy do nakładania produktów, które dostają się do jej środka, więc naturalne jest to, że wilgotne środowisko + zabrudzenia = robaki w gąbce ! Tak ! Czytałam o tym, że zagraniczne youtuberki pokazując na filmikach zużyte gąbeczki znajdując w środku robaki . Aż strach pomyśleć, że my mogłybyśmy je mieć . W jaki sposób do tego nie dopuścić ? Musimy dbać o gąbeczki i przede wszystkim nie zniszczyć jej, bo wiadomo jeśli zostanie on uszkodzony to łatwo i szybko mogą tam się osadzić robaki .

2. Gąbki używamy na mokro . Tylko i wyłącznie, dzięki temu uzyskamy naturalny efekt i równomiernie rozprowadzamy produkty . Używając jej na sucho jest taka nie przyjemna w użyciu - można by powiedzieć szorstka . Należy zmoczyć gąbeczkę pod wodą i dobrze wycisnąć . Dopiero wtedy aplikować nią podkład na twarz .

3. Mycie . Gąbkę myjemy po każdym użyciu . Najlepszym sposobem jest mycie gąbeczki szarym mydłem i olejkiem pod prysznic . Dzięki olejkom możemy wyczyścić nasze gąbeczki z trwałych korektorów lub podkładów .

4. Używanie gąbeczki w zły sposób . Zauważyłam, że niektóre dziewczyny zamiast wklepywać podkład to je przecierają . Dzięki wklepywaniu podkład dostaje się do wewnątrz skóry i łatwo jest pokryć np jakieś blizny po trądziku lub jakieś zaczerwienienia .

5. Nakładanie podkładu na gąbeczkę . Tego nie powinno się robić, ponieważ nakładając podkład od razu na gąbeczkę możemy nałożyć jej  za dużo . Ja robię to tak, że nakładam palcem podkład na twarz, a dopiero później wklepuję gąbeczką . 

Mam nadzieję, że mój post do czegoś wam się przydał . :)

You Might Also Like

37 komentarze

  1. Zawsze używam na sucho... ale.
    Ja najpierw rozprowadzam podkład dłonią a gabeczka poklepuje dzięki czemu ładnie się wtapia w skórę ;-) na mokro czułam się tak jakbym była lepka na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że na sucho również się dobrze rozprowadza i wygląda dobrze. No chyba, że bierzee się tego podkładu jakby tapetę się chciało nałożyć. Według mnie dużo makijażu ochydnie wygląda. I te robaki... tym to mnie zaskoczyłaś. Nie wiedziałam, że mogą się zebrać. A jak się szczelnie zamknie gąbęczkę, to jak tam wejdą?

    Oczy Outsidera blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież suszyć to otwarte muszą być, żeby temperatura pokojowa była

      Usuń
  3. Zazwyczaj używałam na sucho, ale teraz już będę używać na mokro :) Przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba jako jedyna nie używam jeszcze tych gąbeczek :) Mam inne.. Z chińskiego sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam gąbeczek - nie miałabym czasu rano bawić się z czymś takim przy nakładaniu podkładu :P
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. robaki w gąbce?! aż mam ochotę wyrzucić swoją na śmietnik...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam gąbek do makijażu, choć zastanawiałam się nad ich kupnem, ale widzę teraz, że to nie dla mnie :D Mimo to, higiena to podstawa, w końcu dotykamy tym twarzy. A niestety znam osoby, które tę samą gąbeczkę używają ponad rok...
    Pozdrawiam :)
    Lina Nastya

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam odpowiednik tej gąbeczki z Donegal. Jestem zadowolona, ale trzeba przyznać, że są wymagające w utrzymaniu ;) Najgorsze jest mycie po każdym użyciu. Trzeba dokładnie wypłukać cały podkład, co nie zawsze jest łatwe. Nie wyobrażam sobie używania tego narzędzia na sucho. Tak samo jak aplikowania podkładu bezpośrednio z gąbeczki ;)
    wredna-z-wyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam w swoim życiu styczność jedynie dwa razy z gąbeczką do makijażu - zdecydowanie wolę nakładać podkład palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama od jakiegoś czasu używam gąbki i mam hopla na punkcie jej czyszczenia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydatny post. ;) Zdecydowanie bardziej od nakładania podkładu gąbeczką wolę pędzle, pochłaniają mniej produktu i łatwiej dotrzeć w trudno dostępne miejsca na twarzy. Pozdrawiam!

    http://ladystassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja osobiście gąbeczki nie używam :D (?), ale myślę, że ten post przyda się nie jednej dziewczynie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post, baardzo ładny blog, na prawdę! <3

    www.jestempiotreek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny post. Ja nie używam gąbeczki bo po prostu nie lubię. Zdecydowanie bardziej pasuje mi pędzel, jednak mam nadzieję ze twój post przyda się wielu czytelnikom.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Te robaki mnie przeraziły :?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja gąbeczek nie używam, jakoś tak nie mogę się do nich przekonać :) Ale sporo osób je poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam za grosz cierpliwości do gabeczki. Wolę palcami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo przydatne dla osób które wcześniej nie wiedziały jak to się robi :)

    zapraszam na bloga o moim życiu i przemyśleniach: diamentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedys tam gabeczka rozprowadzalam, jednakze teraz przerzucialam sie na palca hahah :D

    co powiesz na wspólną obs? ja już i to z ogromną chęcią!
    http://www.justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem, jak ktoś może używać gąbeczki na sycho. To całkowicie przeczy samej idei! A co do mycia, to jest to sprawa priorytetowa. Nawet nie chodzi o jakieś robaki, ale o bakterie rozwijające się tam, a później przenoszone na twarz. I podkład zawsze najpierw na dłoń, a później gąbeczką na twarz - to moja sprawdzona metoda. Choć korektor nakładam na twarz i gąbeczką blenduję. Ostatnio nawet puder nakładam przy jej pomocy

    OdpowiedzUsuń
  21. Przydatny post! Nie byłam świadoma wielu rzeczy, dzięki za rady! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna ta gąbeczka do makijażu. :-)

    http://twojapozyczka24h.pl/34995

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow te robaczki w gąbce mnie przeraziły, oczywiście można się domyślić ,że gąbkę należy czyścić ale takich skutków się nie spodziewałam. Szok
    http://okiemmoralnegoczlowieka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. W życiu nie pomyślałabym o tych robakach ;o Post mega przydatny :)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja używałam gąbeczki jakoś 4 miesiące, przecięłam ją i w środku nic nie było. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  26. W sumie napisałaś to do czego sama doszłam używając gabeczek. ;)
    Mi ciężko było przyzwyczaić się do korzystania z nich na mokro.
    Gdzieś mam starą gąbeczkę i też ją muszę rozciac, ale jest chyba u mnie w domu a ja u rodziców siedzę od jakiegoś czasu (do pracy mi się zachciało :P ). O robakach słyszałam ogólnie, ale nie znalazłam ich jeszcze w żadnej. ;)
    Ja czasami podkład nakladam tak, a raz tak, ale przeważnie rozcieram palcami trochę i wklepuje gąbeczką. Używam jej też do wklepywania rozswietlacza/bronzera na mokro, albo korektora którego używam jako bazę pod cienie. :)
    Ostatnio jednak nakladam podkład palcami u wklepuje dłońmi. Szczerze jest to chyba szybszy sposób. ;)
    I to chyba tyle chciałam napisać. :)
    A. Oczywiście moje gabeczki z tych tańszych - kupowane za kilka złotych na rynku. Źle nie są choć szybko się niszczą. Mam nadzieję przyjdzie mi kiedyś testować droższą w tym Nanshy (marzenie ;) ).
    Z pewnością dla tych, którzy zaczynają przygodę z gąbkami wpis będzie w 100% przydatny. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Robakami mnie zabiłaś ja wsYstko robie chba zle no matko kochana a ogladałam filmy gapeczke tez chyba mam tania nie przywiazywałam az takiej wagi ale się poprawe dzieki dużo się od ciebie ucze

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja w sumie nie mam żadnej! :P poza tym - fajny nagłówek bloga :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja używam beauty blendera i jestem bardzo zadowolona. Co prawda ciężko doczyścić go do końca z podkładu ale myję go po każdym użyciu i suszę. Widzę bardzo dużą różnicę w makijażu odkąd go używam. Przydatny post! Pozdrawiam.
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Powiem szczerze ,że parę razy próbowałam używać gąbeczki ale jakoś nie mogłam się przekonać- lubię tradycyjną technikę wklepywania opuszkami palców, makijaż zawsze wtedy mi wyjdzie :) iobiektywwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Od kiedy kupiłam taką gąbeczkę nie wyobrażam sobie nakładania podkładu inna metodą. Zawsze na mokro i zawsze myję ja po użyciu i odkładam, zeby wyschła ;)
    Pozdrawiam,
    Normxcore

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się mój blog - zaobserwuj. Będzie mi bardzo miło .


Follow olandiia on Snapchat !