Za dobre by wyrzucić - kosmetyki kolorowe, z którymi się polubiłam

Za dobre by wyrzucić - kosmetyki kolorowe, z którymi się polubiłam


Nie wiem czy zauważyłyście, ale zmieniłam wygląd mojego bloga, bo zainwestowałam w piękny szablon, który kupiłam u Karoliny z bloga karografia.pl. Męczyłam się, bo nie wiedziałam jak "uporządkować", żeby wyglądało ładnie. Teraz mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest pięknie! Muszę tylko nadrobić z postami i będzie ok. Dajcie koniecznie znać czy nowy wygląd wam się podoba. :)

Przejdźmy do tematu wpisu. Chyba każda z was ma kosmetyki, których za nic w świecie się nie pozbędzie. Dziś chciałabym wam pokazać moje TOP 6 ulubionych kosmetyków do makijażu. Oczywiście bierzcie pod uwagę to, że u kogoś kosmetyki mogą wypaść wspaniale, a u innych tragicznie - to jest normalne. 

MAKEUP REVOLUTION Renaissance Palette Day

O tej paletce pisałam oddzielny wpis, który możecie zobaczyć TUTAJ, więc nie będę się o niej rozpisywać. Dodam tylko, że paletka jest godna polecenia i myślę, że dziewczyny, które lubią tego typu kolory na powiekach powinny ją mieć.

Róż mineralny ANNABELE MINERALS

Ten róż mam w odcieniu CORAL - dosyć intensywny odcień brudnego różu. Ogólnie róże mineralne mają to do siebie, że oprócz maksymalnej wydajności są niezwykle napigmentowane. Ostrzegam, że gdy nałożymy go za dużo możemy zrobić sobie krzywdę, wiec warto nałożyć malutką ilość, a później budować kolor. Kiedy już oswoimy kosmetyk możemy cieszyć się efektywnym i trwałym makijażem. Jest matowy, dobrze się go rozciera i utrzymuje się na policzkach cały dzień. Pyli, ale nie jest to jakiś duży problem. Jeśli szukacie czegoś naturalnego i wysokiej jakości warto spróbować z różami Annabelle.

ESTEE LAUDER DayWear BB Cream 

Krem przeznaczony jest do wszystkich typów skóry, jego zadaniem jest nawilżanie, ochrona i wyrównanie kolorytu naszej skóry. Krem zawiera tzw. Kompleks Super Utleniaczy i wysoki filtr SPF 35, który ma nas chronić przed szkodliwymi czynnikami i pomagać w walce z pierwszymi oznakami starzenia. Krem ma za zadanie rozświetlić, ujednolicić koloryt skóry oraz zakryć niedoskonałości. Ja stosuję odcień 01 Light, który ładnie stapia się ze skórą. Co do konsystencji to myślę, że mogłaby być lepsza. Zaraz po nałożeniu skóra trochę się świeci, ale u mnie jest to normalnie, więc po nałożeniu zazwyczaj rozprowadzam puder matujący i efekt jest świetny. 

CATRICE Liquid Camouflage Concealer

Chyba już każda zna popularne korektory w płynie Liquid Camouflage Concealer i chyba nikogo nie zdziwi fakt, że znalazł się on w tym właśnie wpisie.  Krycie korektora jest fantastyczne. Tuszuje wszelkie mankamenty skóry, aczkolwiek jest jeden minus - ciemnieje na skórze. Ja osobiście nie mam z tym problemu, ponieważ szybko go aplikuję, ale zauważyłam, że niektórym dziewczynom to bardzo przeszkadza. Używam też tego w "słoiczku" na niedoskonałości i również sprawdza się świetnie i równie świetne ma krycie. 

GOLDEN ROSE Dream Lips Lipliner

Ogólnie konturówki Dream Lips Lipliner są bardzo miękkie, przez co z przyjemnością się ich używa. Dzięki świetnej pigmentacji w połączeniu z dobraną pomadką prezentuje się fantastycznie. Charakteryzują się one super trwałością oraz bardzo przystępną ceną. Obecnie mam trzy konturówki z tej serii: 521, 503 oraz 513. Jestem przekonana, że ta kolekcja niebawem się powiększy. 

GOLDEN ROSE Liquid Matte Lipstick

Pomadki matowe Liquid Matte Lipstick to zdecydowanie moje najlepsze pomadki jakie posiadam w swojej kolekcji. Są trwałe, dobrze napigmentowane, jedyne co to trzeba delikatnie nawilżyć usta przed ich nałożeniem, ponieważ mogą je wysuszać. Dla ładnego wyglądu warto również przed ich nałożeniem obrysować kontur ust Dream Lips Lipliner, wtedy efekt będzie jeszcze piękniejszy. Obecnie posiadam dwie pomadki o nr 03 oraz 16, ale cały czas przeglądam wszystkie kolory w poszukiwaniu idealnych odcieni dla mnie. 

Podobał ci się post? Skomentuj. Będzie mi bardzo miło.
PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj mój instagram @_____olamakeup oraz snapchat olaciszewska.


Ściskam!
Luksusowa paletka cieni do powiek Makeup Revolution Renaissance Palette Day

Luksusowa paletka cieni do powiek Makeup Revolution Renaissance Palette Day


Makeup Revolution wypuszcza co raz to nowsze kosmetyki. Kiedy w sklepie zobaczyłam paletkę cieni Renaissance Palette Day, wzięłam ją do ręki i zobaczyłam te cienie stwierdziłam, że tą paletkę muszę przetestować. Z początku myślałam, że te cienie będą bardzo suche, ale tym razem konsystencja cieni jest można powiedzieć kremowa. Wspomnę też, że to nie jedyna paletka, ponieważ na rynku można kupić jeszcze Renaissance Palette Night, aczkolwiek dla mnie te cienie są zbyt mocne i intensywne, wiec postawiłam tylko na wersję dzienną. Kiedy otworzymy to piękne opakowanie znajdziemy 5 cieni w kolorach nude – od najjaśniejszego, cielistego, po ciemny brązy. Jeden jest połyskujacy, a reszta ma matowe wykończenie, pigmentacja jest bez zarzutu, cienie dobrze się też blendują i łączą ze sobą. Zestawienie kolorystyczne jest przepiękne, bardzo uniwersalne i neutralne. Moim zdaniem tego typu odcienie to must have w każdej kobiecej kosmetyczce, są odpowiednie na wszelkie okazje, zarówno do pracy, jak i na większe wyjścia. Ciemniejszymi barwami możemy budować głębię i fajnie wymodelować zewnętrzny kącik. Paleta naprawdę zaskakuje swoją pigmentacją i jakością. Myślę, że fanki tego typu wykończeń będą z niej bardzo zadowolone. Koszt paletki, to 40,00 zł, ale możecie ją również dostać kilka złoty taniej, moim zdaniem warto! Do kupienia na przykłaTUTAJ.

Jestem zadowolona z palety i odkąd ją mam często po nią sięgam. Jedyny minus to to, że opakowanie nieco się brudzi, dlatego powinnyśmy starać się nie dotykać ich palcami pobrudzonymi cieniami, Myślę, że warto ją kupić, bo paletka ma naprawdę fajne, dobrze napigmentowane cienie. Bądźmy szczere, opakowanie zachęca do kupna. 


Podobał ci się post? Skomentuj. Będzie mi bardzo miło.
PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj mój instagram @_____olamakeup oraz snapchat olaciszewska.

Ściskam! 
Cienie oraz pędzle do makijażu oczu Annabelle Minerals

Cienie oraz pędzle do makijażu oczu Annabelle Minerals

Na co dzień nie mam jakiejś wielkiej styczności z naturalnymi kosmetykami kolorowymi do makijażu. Kiedy dostałam propozycję wybrania produktów od Annabelle Minerals zdecydowałam się na zestaw 3 próbek cieni do powiek oraz pędzle do makijażu oczu, bo szczerze powiedziawszy była ciekawa jak sprawdzą się u mnie. Myślałam, że cienie będą trudne w aplikacji, ale się myliłam i to bardzo. 
Naturalny cień do powiek Felicea

Naturalny cień do powiek Felicea

Cienie do powiek pomagają w podkreśleniu naszych kolorów tęczówek. Na rynku mamy naprawdę wiele odcieni, więc jestem przekonana, że każda z nas może znaleźć coś dla siebie. Niestety, niektóre cienie mogą uczulać, dlatego na rynku powstało wiele firm, które produkują tylko i wyłącznie naturalne kosmetyki kolorowe. Jedną z tych firmy jest Felicea. Firma posiada w swoim asortymencie pomadki, pudry i wiele innych.

Miałam okazje przetestować cień do powiek i wybrałam kolor złotej czekolady - nr 125. Cień ten ma połyskujące wykończenie, aczkolwiek nie jest to typowa perła. Używałam go na sobie jak i na moich klientkach, które maluję. Świetnie sprawdzi się również, kiedy nałożymy na powieki sam cień i przykleimy sztuczne rzęsy lub kępki. Cień ma przyjemną, kremową konsystencję, dzięki czemu łatwo się go nakłada na powieki i równie sprawnie można je rozetrzeć, uzyskując płynne przejścia między cieniami. Muszę też wspomnieć o tym, że cień lekko się osypuje, ale ja osobiście nie mam z tym problemu - biorę czysty pędzelek i strzepuję. Świetna pigmentacja, szybka aplikacja, długotrwały efekt, czego chcieć więcej. Jeśli chodzi o zwykłe cienie musiałam przed nałożeniem zaaplikować bazę pod cienie, a tutaj? Nie miałam takiej potrzeby - cień świetnie trzyma się bez bazy. 
Cena za sztukę: 29,00 zł

Cienie Felicea można kupić w 6 wariantach kolorystycznych:
– 121 majowa konwalia
– 122 letnia niezapominajka
– 123 egzotyczna pistacja
– 124 cień bzu
– 125 złota czekolada
– 126 wulkaniczny piasek.


Miałyście okazję testować kosmetyki tej firmy? Dajcie koniecznie znać. Jeśli natomiast będziecie miały kiedyś okazję je testować wypróbujcie te cienie. Gwarantuję, że będziecie z nich zadowolone.

Post sponsorowany

Podobał ci się post? Skomentuj. Będzie mi bardzo miło.
PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj mój instagram @_____olamakeup oraz snapchat olaciszewska.
Ściskam!
3 pudry warte polecenia

3 pudry warte polecenia

 Sekretem pięknego makijażu są m.in. podkłady oraz pudry. Dziś pokaże wam moje 3 pudry, które mnie jeszcze nigdy nie zawiodły. Są to tylko i wyłącznie pudry sypie, jakoś ostatnimi czasy używam tylko tych. Szukasz odpowiedniego pudry dla siebie? Dobrze trafiłaś.

Kryolan, Anti Shine Powder
Jestem posiadaczką cery mieszanej, z tendencją do świecenia się w strefie T, dlatego szukałam pudru, który poradziłby sobie z moja cerą. Znalazłam idealny produkt jakim jest Kryolan, Anti Shine Powder. Puder jest bardzo drobno zmielony i na początku pozostawia delikatnie białą smugę, natomiast po chwili wtapia się w skórę i nie ma po nim śladu. Nakładając go za dużo, tak jak każdy puder będzie wyglądał nienaturalnie. Efekt zmatowienia pozostaje przez wiele godzin na skórze. U mnie przeważnie w ciągu dnia wygląda tak samo, jak byśmy przed chwilą go nałożyły. Większość wizażystek go używa i z czystym sumieniem poleca. 
Cena - około 70 zł

ECOCERA, FIXER Puder ryżowy
Puder jest bardzo drobno zmielony, tworzy delikatną mgiełkę na twarzy, która ładnie się w nią stapia dając efekt wygładzonej cery. Nie bieli, nie wchodzi w załamania, podczas nakładania jedynie delikatnie pyli ale mi osobiście to nie przeszkadza.  Można go zastosować jako ostatni etap makijażu w celu zmatowienia i utrwalenia makijażu, świetnie sprawdza się również do baking'u . Bardzo fajnie współpracuje z innymi kosmetykami takimi jak bronzer czy rozświetlacz. Spotkałam się z przypadkami, w których kobiety nazywały go "tańszym zamiennikiem Kyolanu". 
Cena - około 20 zł

LILY LOLO, Flawless Matte
Tutaj również mamy do czynienia z puder, który jest drobno zmielonym proszkiem, nie bieli, nie pyli, bardzo dobrze nakłada się go pędzlem typu kabuki. Nie zmienia koloru podkładu i nie tworzy nieestetycznych plam. Dosłownie niewielka ilość produktu zapewnia mi efekt matu, który utrzymuje się 3-4 godziny. Zmniejsza widoczność porów, nie wchodzi w zmarszczki i optycznie wygładza skórę. 
Cena - 81.90 zł

Podobał się post? Używałyście któregoś z tych produktów? Dajcie koniecznie znać. 
PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj mój instagram @_____olamakeup oraz snapchat olaciszewska.
Ściskam!
JESIENNY LOOKBOOK | PLUS SIZE FASHION

JESIENNY LOOKBOOK | PLUS SIZE FASHION

Dałam się omamić. Dlaczego? Otóż jak widziałyście mój blog był na platformie nouw.com. Wmawiano mi jak tam cudownie, świetnie i w ogóle extra. Szczerze? Mi bardziej podoba się blogspot. Dlaczego? Po prostu, mamy tu dużo możliwości. Niestety nie udało mi się przenieść tu komentarze. Może tak specjalnie zrobiono? Nie wiem. Tak czy inaczej zaczynam od zera.  



BLUZA - sklep stacjonarny
SPODNIE - NEW LOOK KLIK
SZAL - sklep stacjonarny
BUTY - eBUTIK.pl KLIK
ZEGAREK - Signora
TOREBKA - sklep stacjonarny

Podobał ci się post? Skomentuj. Będzie mi bardzo miło.
PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj mój instagram @_____olamakeup oraz snapchat olaciszewska.
Ściskam!
Copyright © 2016 olamakeup , Blogger